Organizmy genetycznie zmodyfikowane GMO – co na to Szwajcaria
Za sprawą przygotowywanej nowej ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych nad debiutującą uprawą roślin transgenicznych w Polsce zbierają się czarne chmury. Szereg proponowanych zapisów tej ustawy, zresztą niezgodnych z prawem wspólnotowym, może praktycznie uniemożliwić polskim rolnikom, a w najlepszym przypadku ograniczyć korzystanie z osiągnięć światowej rewolucji biotechnologicznej.
W Polsce udało się już na szczęście zażegnać kryzys związany z wprowadzeniem ustawy zakazującej import pasz wyprodukowanych z roślin genetycznie zmodyfikowanych, przesuwając ten zakaz o kilka lat do końca 2012 roku. W przeciwnym razie bylibyśmy świadkami podwyżki cen żywności na skalę dotychczas nienotowaną. Jak wiadomo jesteśmy całkowicie uzależnieni od importu białka, którego podstawowym źródłem jest soja, dostępna na rynkach światowych i europejskich w ponad 95% w wersji zmodyfikowanej genetycznie.
Legalna uprawa
W Polsce według nieoficjalnych danych w stosunku do roku ubiegłego uprawa kukurydzy transgenicznej wzrosła nawet wielokrotnie. Polscy rolnicy, w rejonach znacznego nasilenia żerowania szkodnika – omacnicy prosowianki dostrzegli pozytywne walory kukurydzy transgenicznej. Główne jej zalety to, podwyższone plonowanie, nawet do dwóch ton od analogicznej kukurydzy konwencjonalnej, rośliny nie wymagają zabiegów insektycydowych, rośliny są zdrowe, wolne od uszkodzeń powodowanych przez omacnicę i wolne od trujących i rakotwórczych mikotoksyn. Wbrew szerzonym opiniom uprawa kukurydzy MON 810 jest w Polsce w pełni legalna.
Niezgodne z prawem unijnym są ustawa o nasiennictwie, która zakazuje w Polsce dystrybucji nasion kukurydzy transgenicznej i rejestracji takich odmian oraz znajdujący się aktualnie w fazie uzgodnień międzyresortowych projekt ustawy „Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych”. Istnieje bardzo pilna potrzeba zmiany anty rolniczych przepisów prawa, gdyż omacnica prosowianka z tradycyjnych rejonów żerowania przesuwa się w kierunku północnym.
2 lata temu na Mazowszu notowano jej obecność w śladowych ilościach, a w tym roku jej skutki już będą miały znaczenie ekonomiczne. Badania wykazują, że ponad 80% producentów kukurydzy w rejonach objętych żerowaniem omacnicy opowiada się za potrzebą uprawy kukurydzy odpornej na tego szkodnika.
Polscy rolnicy patrzą też z nadzieją na uprawę kukurydzy odpornej na Roundup oraz odpornej na zachodnią kukurydzianą stonkę korzeniową. Jak wiadomo, te modyfikacje są w Europie w fazie intensywnych badań, dopuszczone do importu i stosowania, jednak jeszcze nie dopuszczone do uprawy.
W Unii Europejskiej dopuszczona jest do obrotu (w różnym zakresie – żywność, pasze i przetwórstwo) kukurydza z kilkoma rodzajami modyfikacji genetycznych. Wszystkie te modyfikacje dotyczą albo odporności na szkodniki: omacnicę prosowiankę i stonkę kukurydzianą lub na herbicyd, oraz takie które łączą odporność na obydwa szkodniki, ewentualnie łączą odporność na herbicyd i szkodnika. Europejczycy są więc już konsumentami żywności genetycznie zmodyfikowanej, wytworzonej bezpośrednio z takiej kukurydzy lub też ze zwierząt karmionych paszami, których komponentem jest kukurydza genetycznie zmodyfikowana z importu.
W Unii Europejskiej są dopuszczone odmiany kukurydzy posiadające następujące modyfikacje genetyczne: MON810, Bt176 i T25. Kukurydze z modyfikacjami MON810 i Bt176, z genem Bt, zapewniają odporność na szkodniki z rodzaju Lepidoptera (błonkoskrzydłe), w szczególności na omacnicę prosowiankę ( Ostrinia nubilalis) i sówki ( Sesamia sp.). Modyfikacja T25 zapewnia odporność kukurydzy na herbicydy z substancją aktywną glifosat (Roundup). Praktyczne znaczenie ma jedynie uprawa kukurydzy MON 810 odpornej na omacnicę. Szereg nowych modyfikacji związanych z odpornością na szkodniki i odporność kukurydzy na herbicydy jest obecnie przedmiotem doświadczeń, jak również znajduje się w trakcie procesu rejestracji i dopuszczania do uprawy w Unii Europejskiej.
Wśród nich jest modyfikacja genetyczna MON 863. Modyfikacja genetyczna MON 863, z innym rodzajem genu Bt niż w przypadku omacnicy prosowianki, zapewnia odporność na zachodnią kukurydzianą stonkę korzeniową Jest to nowy w warunkach Polski, bardzo groźny, kwarantannowy szkodnik kukurydzy, a więc podlegający obowiązkowemu zwalczaniu. Jego obecność została stwierdzona w Polsce w 2005 roku. W 2006 roku, w wyniku szerokiego monitoringu, ogniska szkodnika zostały wykryte w 56 powiatach Polski Południowej.
Nowe ogniska zlokalizowano w 2007 i 2008 roku. Jeśli nie uda ograniczyć się rozprzestrzeniania zachodniej kukurydzianej stonki korzeniowej, to w okresie najbliższych pięciu lat, możemy się spodziewać znacznych strat w uprawach kukurydzy. W Hiszpanii, gdzie uprawy były w przeszłości dewastowane w kilkudziesięciu procentach przez omacnicę, praktycznie nie ma problemów ze sprzedażą ziarna z plantacji kukurydzy transgenicznej. Producenci skupują ziarno od wszystkich rolników w danym rejonie, płacąc identyczną cenę, a gotowe pasze oznacza się jako zawierające kukurydzę transgeniczną. Kraje, w których uprawia się kukurydzę transgeniczną, opracowały zasady koegzystencji takich upraw z uprawami kukurydzy konwencjonalnej i uprawianej metodami ekologicznymi (tzw. uprawy organicznej).
Bardzo interesujące są w tym zakresie rozwiązania czeskie, gdzie minimalna odległość kukurydzy Bt od kukurydzy konwencjonalnej wynosi 70 m, a od kukurydzy ekologicznej 200 m. Odległość ta może być zastąpiona przez obsiew pola z kukurydzą Bt kukurydzą konwencjonalną. Jeden rząd uprawy kukurydzy konwencjonalnej zastępuje 2 m minimalnego odstępu między uprawami. 35 rzędów (około 24,5 m) całkowicie zastępuje odległość między uprawą kukurydzy transgenicznej i konwencjonalnej.
Kukurydza, konwencjonalna z obsiewu, jest traktowana przy zbiorze i w dalszym przetwórstwie jako transgeniczna. Podobne rozwiązania mają Francja, Niemcy (minimalny obsiew kukurydzy transgenicznej kukurydzą konwencjonalną wynosi 20 m) i Portugalia, w znacznym stopniu wykorzystujące rozwiązania hiszpańskie. Nawet kraje, które są przeciwne wprowadzeniu kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej Austria i poza unijna Szwajcaria posiadają opracowane zasady koegzystencji upraw kukurydzy. Badania nad koegzystencją kukurydzy od bieżącego roku są wreszcie również prowadzone w Polsce.
Potrzebna dyskusja
Według raportu ISAAA, (International Service for the Acquistition of Agri-Biotech Applications), w 2007 roku powierzchnia upraw roślin genetycznie modyfikowanych (transgenicznych) w świecie wyniosła 114 milionów hektarów. W stosunku do roku 2006 (102 mln ha), nastąpił wzrost tych upraw o 12 %, a w stosunku do roku 2005 aż o 25 %.
Żadna inna technologia w rolnictwie nigdy nie rozwijała się w takim tempie. Jesteśmy więc świadkami „rewolucji” biotechnologicznej w rolnictwie jak również w przemyśle i medycynie. W skumulowanym ujęciu, od 1996 roku kiedy to skomercjalizowano pierwsze uprawy transgeniczne do 2007 roku, areał uprawy roślin transgenicznych wyniósł ponad 600 milionów hektarów.
Rośliny transgeniczne w 2007 roku były uprawiane w 22 krajach. Kolejnych 29 państw wyraziło zgodę na import genetycznie zmodyfikowanych roślin do produkcji paszy i żywności. Liderem w uprawach roślin transgenicznych pozostawały Ameryki. Połowę upraw transgenicznych, 57,7 milionów hektarów, zanotowano w USA. Kolejne miejsca zajmowały: Argentyna (19,1 mln ha), Brazylia (15 mln ha), Kanada (7 mln ha), Indie (6,2 mln ha), Chiny (3,8 mln ha), Paragwaj (2,6 mln ha), Republika Południowej Afryki (1,8 mln ha).
Od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy ha upraw GMO zanotowano w Urugwaju, na Filipinach, w Australii, Rumunii, w Meksyku, w Kolumbii. Ponadto uprawy transgeniczne, w mniejszej skali, od kilkuset hektarów do kilku tysięcy hektarów, miały miejsce w kilku krajach: Francja, Iran, Honduras, Czechy, Portugalia, Niemcy i na Słowacji.
W 2007 roku pierwsze uprawy transgenicznej kukurydzy zanotowano również w Polsce. Według danych z 2007 roku, wśród upraw transgenicznych (ponad 70 mln ha), dominowały uprawy z genem odporności na herbicydy nieselektywne (Roundup Ready i Basta), które umożliwiają eliminację z plantacji wszystkich chwastów poza rośliną transgeniczną (soja, kukurydza, bawełna, rzepak, lucerna). Pozostałe uprawy transgeniczne, głównie kukurydzy i bawełny, posiadały geny Bt z bakterii glebowej Bacilus thuringensis, kodujące odporność na szkodliwe owady i uprawy niosące obydwie modyfikacje jednocześnie (odporności na herbicyd i na owady).
Inne uprawy transgeniczne zawierały geny odporności na wirusy (ziemniaki, tytoń i niektóre warzywa) oraz ulepszoną jakość, głównie rzepak jary zawierający w nasionach kwas laurynowy. W 2006 roku pojawiły się w uprawie w USA dwie nowe rośliny transgeniczne: lucerna – ważna roślina paszowa o wysokiej zawartości białka, odporna na herbicyd i bawełna, o rozszerzonej tolerancyjności na herbicyd Roundup o nazwie RR Flex. W Polsce potrzebna jest merytoryczna dyskusja na temat uprawy roślin transgenicznych z szerokim udziałem zainteresowanych rolników, naukowców oraz producentów. Na razie trwa bardzo żywiołowa dyskusja polityczna na temat GMO.
Silny głos w tej dyskusji mają osoby, które nie posiadają wystarczających kompetencji do wypowiadania się na temat GMO. Chcą oni „odcinać kupony” prezentując przede wszystkim mity, a nie naukowo potwierdzone fakty na temat organizmów genetycznie zmodyfikowanych. Potrzebna jest rzeczowa, merytoryczna dyskusja oraz szeroka edukacja rolników i konsumentów na temat organizmów genetycznie zmodyfikowanych.
W Unii Europejskiej kukurydza MON810, z genem Bt, odporna na omacnicę prosowiankę, jest uprawiana już na skalę produkcyjną na powierzchni około 110 tysięcy ha. Liderem jest Hiszpania z powierzchnią ponad 75 tysięcy hektarów (2007 rok). Kukurydzę odporną na omacnicę uprawia się ponadto w Portugalii, Niemczech, Czechach, na Słowacji. Francja, gdzie w 2007 roku było ponad 21 tysięcy hektarów kukurydzy MON 810, w 2008 roku z przyczyn natury politycznej w roku bieżącym zawiesiła te uprawy.
Jednakże Francuski Urząd Bezpieczeństwa Żywności wydał oświadczenie, w którym stwierdza brak negatywnego wpływu kukurydzy transgenicznej na zdrowie człowieka i zwierząt oraz na środowisko. W zaawansowanych badaniach w USA są nowe modyfikacje genetyczne kukurydzy.
W ciągu kilku najbliższych lat należy oczekiwać, że w produkcji pojawią się odmiany kukurydzy z genami odporności na suszę oraz odmiany efektywniej wykorzystujące azot. Te ostatnie wykazują takie same plony przy dawce 45 kg/ha jak odmiany konwencjonalne przy nawożeniu 200 kg/ha.
Dr Roman Warzecha Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie
Źródło: materiały pochodzą ze strony EkoNews.com.pl, Raport Rolny nr 10(87) październik 2008, www.raportrolny.pl
Fot: sxc.hu


























































